<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Mwi Edward Adamczyk> 
<author_1=St. Wrotny>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="5">
<date=1952-05-25>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Edward Adamczyk, najnowszy rekordzista Polski w skoku o tyczce ma ju(!) lat 30, a rekord Polski w tej najtrudniejszej dyscyplinie lekkiej atletyki pobi zaledwie przed 3 tygodniami. Ba! W ogle sport uprawia dopiero od szeciu
lat, a wic zacz si interesowa sportem ju jako 24-o letni mczyzna. S to rzeczy niezwyke. Posuchajcie mojej rozmowy z mistrzem Edwardem, obecnie instruktorem lekkiej atletyki w OWKS we Wrocawiu.
 Jak to si zaczo  pytam.  Od piki nonej. Jestem z zawodu mechanikiem lotniczym. Koniec wojny rzuci mnie w roku 1945 do Wrocawia, gdzie otrzymaem prac krelarza na kolei. Dla rozrywki, wycznie dla rozrywki, zaczem grywa w tamtejszym Kolejarzu w pik. O karierze lekko-atlety nie nio mi si. A tu w czerwcu 1946-go roku wypado wito Kolejarza. Ambicj klubu byo, aby wystawi kilku zawodnikw w lekkiej atletyce. Namwiono mnie. Odbyem kilka treningw, stanem do zawodw i ku memu najwyszemu zdumieniu wygraem wszystkie 5 konkurencji do ktrych stanem. Zrobiem w skoku w dal 6,25 m, w biegu na 100 m  12 sek., rzuciem kul 15 i 1 metra, dyskiem 38 i 1 metra, skoczyem wzwy 1,73 m. Tak si to wszystko zaczo. Niespena 6 lat temu.
 No i jak poszo dalej?  Zaczo si od katastrofy. Wezwano mnie do Warszawy na eliminacje do mistrzostw w Oslo. Miaem najdusze skoki w dal ze wszystkich, bo okoo 7 metrw, ale wszystkie skoki byy spalone, tzn. przekroczone, uniewanione. Wrciem sromotnie do domu, do Wrocawia. Ale ten wypadek by momentem przeomowym. Postanowiem wzi si na serio do lekkiej atletyki. Tego roku, w jesieni zdobyem 3 mistrzostwa Polski: w skoku w dal (6,92 m), w 10-cio boju i w 5-cio boju.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>